Jeszcze nie wspominałam w swoich postach o zejściu do piwniczki.
Tutaj fragment w odbiciu lustrzanym. Lustro to stoi w garderobie. Stoi bo nie było miejsca aby je powiesić więc mój M dorobił mu nogi i wygląda trochę jak sztaluga, co dodaje oryginalności.
Ale o lustrach napiszę kiedyś oddzielnego posta. A teraz wracając do zejścia do piwniczki - wygląda tak.
Chcąc to zejście udekorować,balustradę wyplotłam gałązkami brzozy.
Z niechęcią wspominam ile tych gałązek potrzebowałam i jaki bałagan za każdym razem po tym pleceniu zostawał.
A ja plotłam i plotłam i wierzcie mi ręce strasznie bolały.
A efekt?
Sami oceńcie.
A tu już z innej beczki.
Podusia zawisła przy ścianie.
To takie oparcie nad małym siodełkiem.
Siodełko było najpierw zeszlifowane. Niestety nie posiadam zdjęć jego pierwotnego wyglądu, wcześniej jednak nie było to siodełko, bardziej przypominało podstawę pod kwiat.Ale moja wizja była inna. Pomalowałam i wytapicerowane teraz stoi pod ścianą i można na nim usiąść.
Już wieczór, zatem może coś małego, pysznego na kolację.
Zapiekanka makaronowa.
Bardzo prosta w wykonaniu.
A jak smakuje... mniam.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Małego Szpicherka i witam nowego obserwatora.
czwartek, 10 października 2013
piątek, 4 października 2013
Dekoracje i witryna
U nas znowu króluje herbata.
Tradycyjnie z konfiturami: z płatków róż, czarnego bzu, pomarańczy, pigwy.
lub z imbirem, albo z miodem.
Cały czas ciepła i rozgrzewająca, czeka.
Ostatnio nawet stary kuferek został wypełniony herbatą.
Ot tak. Coś innego...
Poczyniłam trochę dekoracji jesiennych.
Tutaj z krzesłem w tle.
Wrzosy w roli głównej.
I jeszcze witryna, otrzymana od cioci ze strychu.
Wyszlifowana, pomalowana i wypełniona szkłem - cieszy oko.
To na tyle...
Dobranoc.
Tradycyjnie z konfiturami: z płatków róż, czarnego bzu, pomarańczy, pigwy.
lub z imbirem, albo z miodem.
Cały czas ciepła i rozgrzewająca, czeka.
Ostatnio nawet stary kuferek został wypełniony herbatą.
Ot tak. Coś innego...
Poczyniłam trochę dekoracji jesiennych.
Tutaj z krzesłem w tle.
Wrzosy w roli głównej.
I jeszcze witryna, otrzymana od cioci ze strychu.
Wyszlifowana, pomalowana i wypełniona szkłem - cieszy oko.
To na tyle...
Dobranoc.
wtorek, 24 września 2013
Dary jesieni ...i pozostałości lata.
Witam jesiennie. Chociaż lata jeszcze całkiem nie schowałam. Ale małymi krokami przygotowujemy się do jesieni:
zbiorami,
przetworami.
Tutaj własnie dochodzi konfitura z czarnego bzu.
Pyszna do herbatki na długie zimowe wieczory.
A jak długie wieczory to oprócz herbatki z konfiturą z czarnego bzu polecamy NALEWECZKI!
U nas dostępne: z wiśni, czerwonej porzeczki, truskawek.
A w kominku jeszcze cały czas dekoracja letnia. Sezon grzewczy jeszcze przed nami.
Ostatnio zrobiony drobiazg - podstawek do rachunków.
Większe rzeczy czekają na wykończenie.
Chciałam pokazać ostatnio zdobyte ozdoby, które nie bardzo wiem do czego można zastosować.
Kupiłam je tylko dla tego, że mi się podobały, a i cena była zachęcająca.
Może ktoś z Was się już z tym spotkał i mi coś zasugeruje.
A na zakończenie jeszcze bukiet letni.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Małego Szpicherka.
zbiorami,
przetworami.
Tutaj własnie dochodzi konfitura z czarnego bzu.
Pyszna do herbatki na długie zimowe wieczory.
A jak długie wieczory to oprócz herbatki z konfiturą z czarnego bzu polecamy NALEWECZKI!
U nas dostępne: z wiśni, czerwonej porzeczki, truskawek.
A w kominku jeszcze cały czas dekoracja letnia. Sezon grzewczy jeszcze przed nami.
Ostatnio zrobiony drobiazg - podstawek do rachunków.
Większe rzeczy czekają na wykończenie.
Chciałam pokazać ostatnio zdobyte ozdoby, które nie bardzo wiem do czego można zastosować.
Kupiłam je tylko dla tego, że mi się podobały, a i cena była zachęcająca.
Może ktoś z Was się już z tym spotkał i mi coś zasugeruje.
A na zakończenie jeszcze bukiet letni.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Małego Szpicherka.
piątek, 13 września 2013
Okna, okienka i stary stół.
Jestem cały czas przy oknach.
Dekoruję, upiększam a czsami nawet uwieczniam kolor nieba odbity w oknie.
Tak jak na tym zdjęciu.

A to już w środku w piwniczce. Okna nie były zbyt urodziwe, więc trochę musiałam nad nimi popracować.

Wianek z filiżanką zawisł na drzwiach wejściowych.
To okienko było kiedyś naświetlem nad drzwiami.Wypatrzył je mój M. Pełniło funkcję podtrzymywania plandeki na stercie węgla. A my je odnowiliśmy i wkomponowaliśmy w naszą kawiarnię. teraz pełni funkcję dekoracyjną - coś jak lampka.
Stół znaleziony w graciarni też przeszedł metamorfozę.
Pobielony i z grafiką.
Tak wyglądał " przed ".
Mimo dzisiejszej deszczowej pogody chciałam przypomnieć jak było jeszcze tydzień temu.
Tak wyglądało niebo z moich stron.
I można było założyć klapki. Pewnie ostatni raz w tym roku.
Pozdrawiam ciepło.
Dobrej Nocy.
Dekoruję, upiększam a czsami nawet uwieczniam kolor nieba odbity w oknie.
Tak jak na tym zdjęciu.

A to już w środku w piwniczce. Okna nie były zbyt urodziwe, więc trochę musiałam nad nimi popracować.

Wianek z filiżanką zawisł na drzwiach wejściowych.
To okienko było kiedyś naświetlem nad drzwiami.Wypatrzył je mój M. Pełniło funkcję podtrzymywania plandeki na stercie węgla. A my je odnowiliśmy i wkomponowaliśmy w naszą kawiarnię. teraz pełni funkcję dekoracyjną - coś jak lampka.
Stół znaleziony w graciarni też przeszedł metamorfozę.
Pobielony i z grafiką.
Tak wyglądał " przed ".
Mimo dzisiejszej deszczowej pogody chciałam przypomnieć jak było jeszcze tydzień temu.
Tak wyglądało niebo z moich stron.
I można było założyć klapki. Pewnie ostatni raz w tym roku.
Pozdrawiam ciepło.
Dobrej Nocy.
wtorek, 3 września 2013
Moje ozdoby w ogrodzie i nowa firanka do kuchni.
Jeszcze cały czas letnio.
Państwo Żaby

Ceramiczne kwiaty.

Schody zrobione wspólnie z M.

Poidełko

Małgonia, zaraz po zakupie.

Lampki naftowe.

Moja dama wodna.

I anioł stróż w szacie letniej.

A to już moja nowa firanka wykonana z pościeli zakupionej w moim ulubionym sklepie.



Na dziś już wystarczy.
Dobrej nocy.
Państwo Żaby

Ceramiczne kwiaty.

Schody zrobione wspólnie z M.

Poidełko

Małgonia, zaraz po zakupie.

Lampki naftowe.

Moja dama wodna.

I anioł stróż w szacie letniej.

A to już moja nowa firanka wykonana z pościeli zakupionej w moim ulubionym sklepie.



Na dziś już wystarczy.
Dobrej nocy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































