Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

Mój zimowy, wolny dzień.

Tak... Dziś miałam ,,lajtowy" dzień...
Bez pośpiechu, że trzeba gdzieś zdążyć, że dzieci do szkoły, że ja do pracy.
Taki po prostu... z rodzinnym śniadaniem, z leniuchowaniem i włóczeniem się w piżamach do południa.
 Taki na zupełnym luzie. 
I mimo, iż mróz, to mam na niego sposoby.
Herbata z żurawiną 


Witaminy: sok z buraków


Koniecznie spacer z moimi chłopakami



A potem miło wrócić do ciepłego domku napić się kawki i oczywiście
... ciacho.


I koniecznie kwiaty



Kochani to mój pierwszy post w Nowym Roku 
Życzę, aby był dla Was szczęśliwy,
 pełen miłości, radości i samych sukcesów.
Zimowo, ale
gorąco Was wszystkich pozdrawiam.














piątek, 8 stycznia 2016

Zimowo...

Kochani ostatnio było letnio -  żeby Was rozgrzać. No ale dziś - zimowo...
Bo jak jest zima - to musi być zimno i ...śnieżnie
Oto kilka fotek


Szkoda tylko, że nie ma słonka...








Ale nie zabraknie czegoś na rozgrzewkę, 
słodkiego oczywiście,
             i co poprawi Wam humor ...Ta dam 



Bardzo gorąca  czekolada
 z bardzo ubitą śmietaną i
 nutą pomarańczy.

Miłego weekendu!


niedziela, 27 stycznia 2013

Rogaliki na mroźne wieczory.

Ale mnie dziś natchnęło na wypieki.
Trochę się namęczyłam ale są: rogaliki.
A taki jest efekt końcowy.


Tak było w trakcie pracy.




Przepis na te pyszności- prosty.

25 dkg twarogu śmietankowego
1 kostka masła
1,5 szkl. maki pszennej
1 żółtko
1 cukier waniliowy
1/2 łyżeczki pr. do pieczenia.
Marmolada lub powidła do środka.
Rogaliki są bez cukru, tylko cukier waniliowy.
/Ja robię porcję podwójną./
Twróg rozetrzeć z cukrem waniliowym + masło i rozcierać + pozostałe składniki.
Zagnieść ciasto. Włożyć do lodówki na 1-2h.
Rozwałkować, pokroić na trójkąty i nałożyć powidła.
Na koniec posmarować roztrzepanym białkiem.
Piec w temp. 160 - 180 st.

A jeśli już jesteśmy przy temperaturze, to u nas mróz.
Ale co tam: drewno do kominka jest, herbata z konfiturą z pigwy jest, więc takie widoki zza okna nam niestraszne.
Mogą tylko nastrajać pozytywnie.





Kolorowych snów.


środa, 5 grudnia 2012

Śnieg, krzesło i fotel.

U nas w Małym Szpicherku dziś pada śnieg.
A za oknem takie widoki.



A ja mimo tak świątecznie nastrajającej nas pogody dokonałam finalizacji rozpoczętych już jakiś czas temu prac.
A oto efekty:

To krzesło jest jedno z 6 szt jakie posiadam.
Pozostałe już odnowiłam latem. Z tym było więcej pracy, ponieważ musiałam zmienić oparcie, które wypełniała rafia (tak nazywa się chyba ta siatka).
Po oczyszczeniu drewna - pomalowałam, wymieniłam środek, nałożyłam nową tkaninę.
Na górną część dodałam nadruk - koronę.
To tak w telegraficznym skrócie. Oczywiście prace trwały znacznie dłużej. I jak zwykle duży udział miał w tym mój M.



I jeszcze fotel na dodatek do kompletu.
Z poduszką.

Miejscem docelowym zarówno krzeseł jak i fotela będzie kawiarenka o której pisałam w poście początkowym.
Jej efekty już wkrótce.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających
Lula z Małego Szpicherka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...