Witam wszystkich po dłuższej przerwie.Wakacje jednak wciąż trwają, zatem w telegraficznym skrócie:
W Retro powstał ogródek.
Według pomysłu i realizacji mojego M.Cały z palet.
A jak to w wakacje w Małym Szpicherku dużo eksperymentujemy kulinarnie. Były przygotowywane różne potrawy. Często korzystaliśmy z kuchni polowej.
Zakup, którego dokonał mój M kilka lat temu znakomicie się sprawdza w okresie letnim, ale nie tylko.
Potrawy przygotowywane na niej mają niepowtarzalny smak.A i zimą przy ognisku taka grochówka to rarytas.
A to już wersja finalna grochówki.Na ogródku w Retro też smakuje znakomicie, tylko siadać i zajadać.
A co nowego na ogrodzie?
/Wiele się działo, ale o tym następny post./
W szpicherkowym ogrodzie królują maliny.
A to mój ,,malinowy król"
Kilka ujęć z gorodu.
A na zakończenie kompozycja kwiatowa w wazonie.
I moje petunie, które po raz pierwszy tak obficie mi zakwitły na oknie w Retro.
I tym jeszcze kolorowo- letnim akcentem kończę na dziś i pozdrawiam.
Witam moich obserwatorów. Cieszę się, że ich przybywa.
Zaglądajcie, piszcie komentarze. Zawsze jesteście mile widziani.
Do następnego razu!
niedziela, 24 sierpnia 2014
środa, 18 czerwca 2014
Aranżowanie ogrodu.
Działam na szpicherkowym ogrodzie i to bardzo intensywnie. Na ile oczywiście czas pozwoli.
A ile przy tym korzyści?
Sami zobaczcie... Krótka relacja z części ogrodu od strony tarasu.
Rośliny rosną jak szalone.Trawa też.
Zejście ułożyłam z kamieni.
A to miejsce już znacie z poprzedniego posta. Teraz, gdy wszystko kwitnie wygląda ono tak:
Niektóre roślinki są świeżo zasadzone,więc są małe, tak jak ta funkia.
Dekoracja ogrodowa.
A na koniec chciałam pochwalić się, że powiększyła nam się rodzina.
Tyle w telegraficznym skrócie.
Mam jeszcze wiele do zrobienia na ogrodzie.
Obecnie jestem na etapie upiększania starej studni.
Następnym razem zdam relację z efektów tego upiększania.
Pozdrawiam wszystkich.
A ile przy tym korzyści?
Sami zobaczcie... Krótka relacja z części ogrodu od strony tarasu.
Rośliny rosną jak szalone.Trawa też.
Zejście ułożyłam z kamieni.
A to miejsce już znacie z poprzedniego posta. Teraz, gdy wszystko kwitnie wygląda ono tak:
Niektóre roślinki są świeżo zasadzone,więc są małe, tak jak ta funkia.
Dekoracja ogrodowa.
A na koniec chciałam pochwalić się, że powiększyła nam się rodzina.
Tyle w telegraficznym skrócie.
Mam jeszcze wiele do zrobienia na ogrodzie.
Obecnie jestem na etapie upiększania starej studni.
Następnym razem zdam relację z efektów tego upiększania.
Pozdrawiam wszystkich.
piątek, 16 maja 2014
To był maj...bzy i ogród.
To był maj pachniał cały szpicherek, szalonym lilowym bzem...
Oj tak...
A oto dowód:
Potem goździki zatopione w bzach:
A potem w wersji z kaliną:
Którą wersję wolicie?
A to już aleja kwitnącej wiśni u naszych sąsiadów. Cudowna... I ten zapach...
Chciałam Wam pokazać powód braku mojej aktywności na blogu.
To właśnie on mnie absorbuje całkowicie i jest moim oczkiem w głowie w ostatnim czasie.
OGRÓD!!!!!
Po Kawiarni zabrałam się osobiście za aranżację mojej przestrzeni.
Może zbyt dokładnie nie jest to widoczne, ale pozwolę sobie przedstawić mały fragment.
Było tak:
Teraz to miejsce wygląda tak:
I moja ostatnia zdobycz agawa Zofia / nazwa od imienia mojej cioci od której pochodzi/
Tak kochani jestem urobiona po... a zresztą sami zobaczcie, tak wygląda kobieta pracy:
Ale, żeby was do siebie nie zniechęcić ,szybko z takiego wdzianka wychodzę - mała regeneracja, doprowadzam się do stanu ,,przed" i...pędzę do RETRO.
A tam?
W miłej atmosferze, przy dźwiękach Barry White czekam na czarną, aromatyczną kawkę, którą podaje mój M.
Pozdrawiam i do miłego.
Oj tak...
A oto dowód:
Potem goździki zatopione w bzach:
A potem w wersji z kaliną:
Którą wersję wolicie?
A to już aleja kwitnącej wiśni u naszych sąsiadów. Cudowna... I ten zapach...
Chciałam Wam pokazać powód braku mojej aktywności na blogu.
To właśnie on mnie absorbuje całkowicie i jest moim oczkiem w głowie w ostatnim czasie.
OGRÓD!!!!!
Po Kawiarni zabrałam się osobiście za aranżację mojej przestrzeni.
Może zbyt dokładnie nie jest to widoczne, ale pozwolę sobie przedstawić mały fragment.
Było tak:
Teraz to miejsce wygląda tak:
I moja ostatnia zdobycz agawa Zofia / nazwa od imienia mojej cioci od której pochodzi/
Tak kochani jestem urobiona po... a zresztą sami zobaczcie, tak wygląda kobieta pracy:
Ale, żeby was do siebie nie zniechęcić ,szybko z takiego wdzianka wychodzę - mała regeneracja, doprowadzam się do stanu ,,przed" i...pędzę do RETRO.
A tam?
W miłej atmosferze, przy dźwiękach Barry White czekam na czarną, aromatyczną kawkę, którą podaje mój M.
Pozdrawiam i do miłego.
czwartek, 17 kwietnia 2014
Dekoracja na ścianie i ozdoby wielkanocne.
Czy u Was już też świąteczna atmosfera?
Porządki zrobione?, Mazurki popieczone?
Tak, tak święta...
A ja chcę Wam pokazać moją ostatnio wykonaną ozdobę.
Miejsce nad kanapą było długo puste. Oczyma wyobraźni widziałam fajną dużą ramę, nic takiego jednak mi w ręce nie wpadło.
Znalazłam natomiast boki od łóżka, które jakiś czas temu zakupiłam na ,,starociach".
Przetarłam papierem a mój M powiesił nad kanapą.
Cały czas jednak czegoś brakowało.
Aż tu pewnego dnia zakupiłam dość ciekawe lusterko.



Powiesiłam w środku ramy. I teraz wygląda to tak:
No tak... ale wracając do świąt.
U nas w Małym Szpicherku wszędzie dekoracje : kury, jaja, zające.
A w RETRO wiosna
A co do mazurków, to niestety u nas nikt nie upiekł. Mam nadzieję, że uda mi się jakiś mały zakupić, ale na pocieszenie zapraszam na przepyszną szarlotkę.
A na zakończenie życzę wszystkim WESOŁEGO ALLELUJA !
Porządki zrobione?, Mazurki popieczone?
Tak, tak święta...
A ja chcę Wam pokazać moją ostatnio wykonaną ozdobę.
Miejsce nad kanapą było długo puste. Oczyma wyobraźni widziałam fajną dużą ramę, nic takiego jednak mi w ręce nie wpadło.
Znalazłam natomiast boki od łóżka, które jakiś czas temu zakupiłam na ,,starociach".
Przetarłam papierem a mój M powiesił nad kanapą.
Cały czas jednak czegoś brakowało.
Aż tu pewnego dnia zakupiłam dość ciekawe lusterko.



Powiesiłam w środku ramy. I teraz wygląda to tak:
No tak... ale wracając do świąt.
U nas w Małym Szpicherku wszędzie dekoracje : kury, jaja, zające.
A w RETRO wiosna
A co do mazurków, to niestety u nas nikt nie upiekł. Mam nadzieję, że uda mi się jakiś mały zakupić, ale na pocieszenie zapraszam na przepyszną szarlotkę.
A na zakończenie życzę wszystkim WESOŁEGO ALLELUJA !
wtorek, 18 marca 2014
Dekoracje wiosenne.
Mimo, iż pogoda nie przypomina wiosny i w kominku ogień szaleje, klimat wiosenny nas nie opuszcza.
Kwiaty, gałązki, piórka i ptaszki... zresztą sami zobaczcie.
Na barze bukiet hortensji zastąpiły gałązki.
Aby je troszkę ożywić dodałam parę drobiazgów: piórka i mój nowy wynalazek.
Znalazłam na strychu maleńkie bańki, które w dzieciństwie stawiała mi babcia gdy byłam chora, i w mig znalazłam im nowe przeznaczenie. Jakże o wiele bardziej atrakcyjne.
Przy lampie przysiadł ptaszek.
A przed wejściem jest tak, choć niebawem zamierzam to zmienić na coś innego.
Na koniec moich wywodów coś słodkiego i jednocześnie wiosennego:
Sernik o nucie migdałowej w aranżacji wiosennej.
Dobrze,że można te wszystkie ciastka, kawki i desery ukryć w pomysłowych spódnicach.
Pozdrawiam i życzę dużo wiosennego słonka.
Kwiaty, gałązki, piórka i ptaszki... zresztą sami zobaczcie.
Na barze bukiet hortensji zastąpiły gałązki.
Aby je troszkę ożywić dodałam parę drobiazgów: piórka i mój nowy wynalazek.
Znalazłam na strychu maleńkie bańki, które w dzieciństwie stawiała mi babcia gdy byłam chora, i w mig znalazłam im nowe przeznaczenie. Jakże o wiele bardziej atrakcyjne.
Przy lampie przysiadł ptaszek.
A przed wejściem jest tak, choć niebawem zamierzam to zmienić na coś innego.
Na koniec moich wywodów coś słodkiego i jednocześnie wiosennego:
Sernik o nucie migdałowej w aranżacji wiosennej.
Dobrze,że można te wszystkie ciastka, kawki i desery ukryć w pomysłowych spódnicach.
Pozdrawiam i życzę dużo wiosennego słonka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































