niedziela, 24 sierpnia 2014

Lato i grochówka z kuchni polowej.

Witam wszystkich po dłuższej przerwie.Wakacje jednak wciąż trwają, zatem w telegraficznym skrócie:
W Retro powstał ogródek.
Według pomysłu i realizacji mojego M.Cały z palet.



A jak to w wakacje w Małym Szpicherku dużo eksperymentujemy kulinarnie. Były przygotowywane różne potrawy. Często korzystaliśmy z kuchni polowej.
Zakup, którego dokonał mój M kilka lat temu znakomicie się sprawdza w okresie letnim, ale nie tylko.


Potrawy przygotowywane na niej mają niepowtarzalny smak.A i zimą przy ognisku taka grochówka to rarytas.



A to już wersja finalna grochówki.Na ogródku w Retro też smakuje znakomicie, tylko siadać i zajadać.


A co nowego na ogrodzie?
/Wiele się działo, ale o tym następny post./
W szpicherkowym ogrodzie królują maliny.


A to mój ,,malinowy król"


Kilka ujęć z gorodu.



A na zakończenie kompozycja kwiatowa w wazonie.


I moje petunie, które po raz pierwszy tak obficie mi zakwitły na oknie w Retro.

I tym jeszcze kolorowo- letnim akcentem kończę na dziś i pozdrawiam.

Witam moich obserwatorów. Cieszę się, że ich przybywa.
Zaglądajcie, piszcie komentarze. Zawsze jesteście mile widziani.

Do następnego razu!

środa, 18 czerwca 2014

Aranżowanie ogrodu.

Działam na szpicherkowym ogrodzie i to bardzo intensywnie. Na ile oczywiście czas pozwoli.
A ile przy tym korzyści?
Sami zobaczcie... Krótka relacja z części ogrodu od strony tarasu.

Rośliny rosną jak szalone.Trawa też.


Zejście ułożyłam z kamieni.



A to miejsce już znacie z poprzedniego posta. Teraz, gdy wszystko kwitnie wygląda ono tak:



Niektóre roślinki są świeżo zasadzone,więc są małe, tak jak ta funkia.


Dekoracja ogrodowa.


A na koniec chciałam pochwalić się, że powiększyła nam się rodzina.


Tyle w telegraficznym skrócie.
Mam jeszcze wiele do zrobienia na ogrodzie.
Obecnie jestem na etapie upiększania starej studni.
Następnym razem zdam relację z efektów tego upiększania.
Pozdrawiam wszystkich.





piątek, 16 maja 2014

To był maj...bzy i ogród.

To był maj pachniał cały szpicherek, szalonym lilowym bzem...
Oj tak...
A oto dowód:

Potem goździki zatopione w bzach:


A potem w wersji z kaliną:
Którą wersję wolicie?


A to już aleja kwitnącej wiśni u naszych sąsiadów. Cudowna... I ten zapach...


Chciałam Wam pokazać powód braku mojej aktywności na blogu.
To właśnie on mnie absorbuje całkowicie i jest moim oczkiem w głowie w ostatnim czasie.
OGRÓD!!!!!
Po Kawiarni zabrałam się osobiście za aranżację mojej przestrzeni.
Może zbyt dokładnie nie jest to widoczne, ale pozwolę sobie przedstawić mały fragment.
Było tak:


Teraz to miejsce wygląda tak:



I moja ostatnia zdobycz agawa Zofia / nazwa od imienia mojej cioci od której pochodzi/


Tak kochani jestem urobiona po... a zresztą sami zobaczcie, tak wygląda kobieta pracy:


Ale, żeby was do siebie nie zniechęcić ,szybko z takiego wdzianka wychodzę - mała regeneracja, doprowadzam się do stanu ,,przed" i...pędzę do RETRO.
A tam?
W miłej atmosferze, przy dźwiękach Barry White czekam na czarną, aromatyczną kawkę, którą podaje mój M.


Pozdrawiam i do miłego.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Dekoracja na ścianie i ozdoby wielkanocne.

Czy u Was już też świąteczna atmosfera?
Porządki zrobione?, Mazurki popieczone?
Tak, tak święta...
A ja chcę Wam pokazać moją ostatnio wykonaną ozdobę.


Miejsce nad kanapą było długo puste. Oczyma wyobraźni widziałam fajną dużą ramę, nic takiego jednak mi w ręce nie wpadło.
Znalazłam natomiast boki od łóżka, które jakiś czas temu zakupiłam na ,,starociach".
Przetarłam papierem a mój M powiesił nad kanapą.


Cały czas jednak czegoś brakowało.
Aż tu pewnego dnia zakupiłam dość ciekawe lusterko.



Powiesiłam w środku ramy. I teraz wygląda to tak:


No tak... ale wracając do świąt.
U nas w Małym Szpicherku wszędzie dekoracje : kury, jaja, zające.



A w RETRO wiosna



A co do mazurków, to niestety u nas nikt nie upiekł. Mam nadzieję, że uda mi się jakiś mały zakupić, ale na pocieszenie zapraszam na przepyszną szarlotkę.


A na zakończenie życzę wszystkim WESOŁEGO ALLELUJA !

wtorek, 18 marca 2014

Dekoracje wiosenne.

Mimo, iż pogoda nie przypomina wiosny i w kominku ogień szaleje, klimat wiosenny nas nie opuszcza.
Kwiaty, gałązki, piórka i ptaszki... zresztą sami zobaczcie.


Na barze bukiet hortensji zastąpiły gałązki.


Aby je troszkę ożywić dodałam parę drobiazgów: piórka i mój nowy wynalazek.


Znalazłam na strychu maleńkie bańki, które w dzieciństwie stawiała mi babcia gdy byłam chora, i w mig znalazłam im nowe przeznaczenie. Jakże o wiele bardziej atrakcyjne.



Przy lampie przysiadł ptaszek.


A przed wejściem jest tak, choć niebawem zamierzam to zmienić na coś innego.


Na koniec moich wywodów coś słodkiego i jednocześnie wiosennego:


Sernik o nucie migdałowej w aranżacji wiosennej.


Dobrze,że można te wszystkie ciastka, kawki i desery ukryć w pomysłowych spódnicach.


Pozdrawiam i życzę dużo wiosennego słonka.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...