Coraz bliżej Święta - tak to już niedługo. Dlatego małymi krokami się do nich przygotowujemy.
Najbardziej w kawiarni, żeby umilić naszym gościom pobyt u nas.
Powstało kilka stroików mojej produkcji.
Może zacznę od tego nad barem.
Zawsze mi się marzył taki duży, pod żyrandolem i z dekoracjami eko.
Pomysł na te dekoracje zaczerpnęłam chyba z ,,Czterech kątów". A zrealizował go mój M.
Wystarczyła gałąź z brzozy, którą trzeba było cienko pokroić w plastry. Potem dziurka na sznurek i gotowe.
Dodałam jeszcze trzy szklane maleństwa /właściwie nie wiem jak je nazwać, teraz pełnią funkcję świecznika/.znalazłam je kiedyś dawno ,,na starociach" a że uwielbiam różnego rodzaju pokryweczki szklane to je przygarnęłam i są. Chociaż niekoniecznie przypominają pokrywki.
Okienko też wygląda świątecznie.
Ubrane w aniołki.
Na oknie przy wejściu umieściłam kulki.
Tak wygląda od zewnątrz.
Odświeżyłam świecące kwiaty, o których pisałam już wcześniej.
Na stoliku okrągłym stoi świecznik.
Chyba lepiej wygląda po dodaniu żurawiny.
A tu też stroik z innego stołu. Bez żurawiny.
I z żurawiną.
Nie mogło zabraknąć pomarańczy z goździkami.
Tak, to na tyle.
Dekorowanie jednak cały czas jeszcze trwa, więc myślę, że jeszcze nie jedno zamieszczę.
Pozdrawiam świątecznie.