U nas w Małym Szpicherku dziś pada śnieg.
A za oknem takie widoki.
A ja mimo tak świątecznie nastrajającej nas pogody dokonałam finalizacji rozpoczętych już jakiś czas temu prac.
A oto efekty:
To krzesło jest jedno z 6 szt jakie posiadam.
Pozostałe już odnowiłam latem. Z tym było więcej pracy, ponieważ musiałam zmienić oparcie, które wypełniała rafia (tak nazywa się chyba ta siatka).
Po oczyszczeniu drewna - pomalowałam, wymieniłam środek, nałożyłam nową tkaninę.
Na górną część dodałam nadruk - koronę.
To tak w telegraficznym skrócie. Oczywiście prace trwały znacznie dłużej. I jak zwykle duży udział miał w tym mój M.
I jeszcze fotel na dodatek do kompletu.
Z poduszką.
Miejscem docelowym zarówno krzeseł jak i fotela będzie kawiarenka o której pisałam w poście początkowym.
Jej efekty już wkrótce.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających
Lula z Małego Szpicherka